ROZDZIAŁ 90
POV MILI
Jego pocałunki były szorstkie, desperackie, jakby głodował mnie tak długo, że zapomniał już, jak być delikatnym. Jego dłonie były wszędzie – zaciskały się na mojej talii, wsuwały pod bluzkę, błądziły po plecach, a potem chwyciły moje udo, jakby całe jego ciało próbowało nauczyć się mojego na pamięć.
– Kurwa, Mila – jęknął przy moich ustach, a jego oddech był gorący i nierówny.






