ROZDZIAŁ 15
PERSPEKTYWA MILI
Przez całą drogę do domu ręka Zane'a ani na chwilę nie opuściła mojego uda. Jedną dłoń trzymał na kierownicy, drugą zaciskał na mnie, jakby nie mógł mnie puścić. Jego dotyk nie był delikatny. Był stanowczy, zaborczy. I choć przez całą drogę nie wypowiedział ani słowa, napięcie aż krzyczało. Miał zaciśnięte szczęki, oddychał ciężko, a kiedy zerknęłam na niego z boku, je






