Ciemny płaszcz i ukryty pod nim szyty na miarę garnitur podkreślały wysoką, wyprostowaną sylwetkę Cassiana. W jego głębokich, bystrych oczach zamigotało ledwie dostrzegalne, zimne światło, gdy spoczęły na Edwardzie.
– Mamy gości – powiedział obojętnie, zsuwając z ramion płaszcz i wręczając go pokojówce.
Kiedy Bianca zobaczyła Cassiana, jej oczy zapłonęły niekontrolowanym blaskiem. Nawet Victoria n






