Cassian zatrzymał się i odwrócił, by spojrzeć na Dantego, który podążał za nim. „Nie mów jej ani słowa” – rozkazał.
„Dlaczego nie? Panna Vance myśli, że nie chce pan jej pomóc. Wierzy, że jest w tym zupełnie sama”.
Dante nie chciał patrzeć, jak jego szef w milczeniu wkłada w to cały swój wysiłek, tylko po to, by zostać opacznie zrozumianym przez kobietę, na której mu zależało.
„Rób, co mówię, albo






