Nie zamierzając zostać ani chwili dłużej, Serafina obróciła się na kuli i ruszyła do wyjścia.
Nagle znikąd wypadła Victoria i ją zatrzymała. – Wychowaliśmy cię! Czy to tak wiele, że prosimy, byś ten jeden raz pomogła Bianci? Jasne, odurzyła Cassiana, ale nic mu nie jest! Jesteś tak bezduszna, że wolałabyś pozwolić jej gnić za kratkami z powodu tak drobnego błędu?
Serafina zignorowała Victorię i ko






