Kiedy Seraphina odzyskała przytomność, czuła się, jakby jej głowa była wypchana watą. Zamrugała oczami, jej wzrok był rozmazany, gdy zaczęła omiatać spojrzeniem otoczenie – szarą cementową podłogę, ułożone w stosy zardzewiałe pręty zbrojeniowe i popękane, zniszczone zębem czasu ściany.
To miejsce wyglądało na opuszczoną fabrykę, zrujnowaną i pozbawioną życia.
Spróbowała usiąść, ale jej dłonie i st






