"Przepraszam, Seraphino!"
"Co ty robisz?" Seraphina pośpiesznie wstała z łóżka i pomogła Penelope się podnieść.
"Przepraszam w imieniu mojego brata. Już go nie ma, ale to on cię porwał i o mało nie doprowadził do twojej śmierci. Seraphino, tak mi przykro!"
Łzy Penelope zaczęły spływać po jej twarzy, a wkrótce płakała w sposób niekontrolowany.
Seraphina objęła ją, delikatnie klepiąc po plecach. "W






