Julian stał przy samochodzie, zerkając co jakiś czas na zegarek. Czekał już dłuższą chwilę.
Właśnie gdy miał ponownie zadzwonić do Seraphiny, zobaczył, jak wychodzi z windy.
Biała suknia leżała na niej idealnie, podkreślając jej pełne gracji krągłości, smukłą talię i długą szyję. Jej delikatne rysy twarzy z ciemnymi brwiami i przejrzystymi oczami miękko odcinały się na tle jasnej karnacji.
Włosy u






