Kobieta zauważyła Veronicę i Seraphinę zbliżające się za plecami Tristana. Jej wyraz twarzy nieznacznie się zmienił, ale potem potrząsnęła głową i powiedziała do Tristana: – Słowa mężczyzn to tylko słodkie kłamstewka. Ty nie jesteś inny. Twoja narzeczona jest piękna. Nie wierzę, że nie chciałbyś się z nią ożenić.
Tristan zachichotał, a na jego ustach igrał drwiący uśmiech.
Uścisk dłoni Veroniki na






