Zdumiony Ethen odpowiedział z uśmiechem: – Panno Adams, martwię się o pani wizerunek. Ludzie patrzą. Co pomyśli Benjamin, jeśli zobaczy, że tak się pani zachowuje?
Wyraz twarzy Danny zmienił się, jednak wciąż wściekle łypała na Arissę.
Po chwili poprawiła ubranie i włosy.
Spojrzała na Arissę z wyższością i powiedziała: – Jeszcze zobaczysz!
Następnie założyła okulary przeciwsłoneczne, spakowała swo






