Po długim oczekiwaniu Bradley w końcu wrócił.
Początkowo zabrał ze sobą kilku ludzi. Jednak podróżowanie w tak dużej grupie zbytnio rzucało się w oczy. Dlatego Bradley polecił im przemierzać miasteczko i informować go, gdyby zauważyli coś podejrzanego.
– Pan Hinton wrócił! – wykrzyknął z radością Gavin, zauważając przez okno lśniące światła samochodu.
– To pan Hinton!
Pozostałe dzieci również były






