Gdyby przyjrzeć się z bliska, brudna twarz małego chłopca wydawała się wręcz delikatna.
Jego źrenice były czarne, a spojrzenie pełne determinacji.
Młody mężczyzna, który wcześniej na niego krzyczał, dogonił go.
– Danny, chodźmy poszukać tej kobiety i dzieciaków. Na pewno wciąż są w pobliżu. Jeśli naprawdę jest handlarką ludźmi, dajmy znać policji, żeby zgarnąć nagrodę!
Danny ściągnął brwi. – Gdzie






