Kingsley trzymał wielki talerz makaronu, gdy ruszył w stronę ich łóżka.
– Panie Watts, dlaczego nie zje pan raczej w jadalni? – zapytał Gavin, marszcząc brwi.
Był w pewnym stopniu pedantem i nie znosił, gdy ktoś jadł na jego łóżku.
– Jedzenie tam w samotności jest nudne! – odparł z uśmiechem Kingsley.
Zauważając wściekłe spojrzenie w oczach Gavina, szybko przeniósł się na kanapę.
– Tylko niech pan






