Edwin skończył przygotowywać śniadanie dla rodziny. Na widok schodzących Arissy i maluchów, ciepło zaprosił ich do posiłku.
– Dzień dobry, Edwinie.
– Dzień dobry, panie Whitley! – Zawtórowała jej piątka maluchów, pozdrawiając Edwina.
– Dzień dobry, dzieci! – Potarł ich głowy z uwielbieniem i przeniósł na krzesła.
Podczas śniadania Arissa zjadła zaledwie kilka kęsów, gdy zauważyła, że maluchy nie m






