Raphael unikał z nimi kontaktu wzrokowego i odparł po prostu: „Och, nic. Mówiłem o szczurach”.
Mieszkańcy rozejrzeli się po domu, ale nie mogli znaleźć ani Mary, ani Tima. „Gdzie jest twoja matka i chłopiec?” – zapytali z ciekawością.
„A skąd mam wiedzieć? Jeszcze przed chwilą tu byli. Pewnie poszli gdzieś się odlać” – odpowiedział niecierpliwie Raphael.
Wszyscy rzucili mu pogardliwe spojrzenie. N






