Kiedy Ethen wrócił z owsianką, dzieci błyskawicznie rozstawiły mini-stolik przy łóżku.
Dopiero teraz Mary zorientowała się, że było tam jeszcze czworo innych dzieci – troje z nich było do siebie szczególnie podobnych.
– Ee... te dzieci! – wykrzyknęła.
Gdy odwróciła się do Ethena, ten uśmiechnął się.
– To dzieci mojego szefa. I tak, to sześcioraczki.
Mary wpatrywała się w Tima, powoli zdając sobie






