Kiedy Arissa usłyszała, jak Jasper nazywa ją mamusią, zadrżała i prawie się rozpłakała.
Pocałowała go w policzek, bo wiedziała, że nazwał ją tak, ponieważ pragnął matczynej miłości.
„Jak masz na imię, skarbie?” Opanowała emocje i zapytała, wciąż trzymając go w ramionach.
Wygląda strasznie podobnie do Jaspera!
Jasper westchnął, zauważając, że Arissa go nie rozpoznała.
„Mam na imię Gavin, mamusiu!”






