Po wyjściu Ethena Kingsley podszedł do Benjamina. „Chodźmy, też załapiemy się na darmowy posiłek!”
Benjamin posłał mu przelotne spojrzenie.
„Arissa stawia obiad swojemu działowi. Zaprosiła nawet Ethena. Nie idziesz?”
Kingsley zapukał w blat biurka.
Brwi Benjamina zmarszczyły się. Ona stawia im obiad? Zaprosiła Ethena, a mnie, właściciela firmy, pominęła?
Benjamin poczuł cień niezadowolenia, tak ul






