Sloane
Chłopcy trajkotały bez przerwy przez całą drogę do domu, a gdy tylko przekroczyli próg, chwycili za telefon, by napisać do Declana. Pokręciła lekko głową, ale nie powstrzymywała ich. Nie było ku temu powodu. Pozwoliła im na swobodne korzystanie z telefonu od momentu, gdy rodzina Declana wyraziła chęć dzielenia się zdjęciami.
Nie zamierzała zabraniać rodzicom Declana ani nawet jego siostrom






