Declan
Wprowadził chłopców i Sloane do swojego apartamentu, a bliźniaki natychmiast ruszyły zwiedzać to miejsce. Usłyszał, jak Sloane mówi do nich, żeby się uspokoili i niczego nie zepsuli, bo pewnie nie byłoby jej stać na odkupienie tego, więc Declan spojrzał na nią: – Nie obciążę cię kosztami za żadne ewentualne szkody, Sloane. Są też moimi dziećmi, więc…
– Mimo to nie chcę znaleźć się w sytuacj






