PUNKT WIDZENIA ALINY.
Był, kurwa, szalony.
Ale musiałam zachować spokój.
Musiałam zyskać na czasie.
Wzięłam drżący oddech i sprawiłam, że mój głos złagodniał.
– Jackson… te kobiety. – Skinęłam głową w stronę zdjęć rozwieszonych na ścianach. – Kim one są?
Jego twarz rozjaśniła się z dumą, jak u małego chłopca chwalącego się swoją kolekcją zabawek.
– Innymi. Wszystkie były prawie idealne. Ale tylko






