PUNKT WIDZENIA AUTORA.
Kroki ciężkich butów Luciana odbijały się echem od betonowej podłogi, gdy wkraczał do magazynu. Wszystkie spojrzenia skierowały się na wejście, a ludzie instynktownie rozstąpili się przed swoim szefem. Czuli szalejącą w nim burzę i rozsądnie trzymali się na dystans, jedynie kiwając głowami na powitanie.
Ace podszedł do niego; jego twarz była ściągnięta i poważna.
– Szefie, j






