PERSPEKTYWA AUTORA
Gdy tylko Alina przekroczyła próg, na widok tego, co ujrzała, na jej ustach wykwitł powolny, sadystyczny uśmiech.
— Tu jesteś — powiedziała Alina, wchodząc głębiej do pomieszczenia.
Za pierwszym razem, gdy tu była, umierała ze strachu, ale teraz dominowała nad całą przestrzenią. Nie tylko wyglądała inaczej, brzmiała też inaczej. Jej obecność niosła ze sobą niebezpieczny spokój,






