PERSPEKTYWA AUTORA.
Gdy jej dłoń niemal musnęła przycisk przywołania windy, niski głos za jej plecami sprawił, że stanęła jak wryta.
– A ty dokąd się wybierasz?
Alina odwróciła się powoli, zaciskając palce na pojemniku z lunchem. Jej wzrok spoczął na kobiecie stojącej kilka stóp dalej – eleganckiej, opanowanej i bez wątpienia znajomej. To była ta sama kobieta, którą widziała z Lucianem w restaurac






