Z PERSPEKTYWY AUTORA.
Gdy samochód wyjechał z parkingu, a silnik zaszumiał pod nią, opanowanie Aliny wreszcie prysło.
Wybuchnęła szlochem, głośnym i rozdzierającym serce; ciężar tego wszystkiego zwalił się na nią w jednej chwili.
Jordan i Lee milczeli, gdy Alina cicho szlochała na tylnym siedzeniu, wymieniając zaniepokojone spojrzenia w lusterku wstecznym.
Jordan pracował z nią już od prawie roku






