Z PERSPEKTYWY AUTORA.
Lucian jęknął, gdy tępy ból głowy wybudził go ze snu. Potarł skronie, krzywiąc się na ostre pulsowanie za oczami.
Po sfinalizowaniu umowy z klientem poprzedniego dnia, ów klient nalegał na świętowanie i noc szybko przerodziła się w ostre picie.
Zapach wczorajszych drinków wciąż utrzymywał się w jego oddechu, a odległy dźwięk deszczu bębniącego w szyby tylko to pogarszał.
Sięg






