Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
„Cóż” - mruknęła, a jej głos był gładki, choć zabarwiony nutą rzucanego wyzwania. „Zobaczmy zatem, co tak naprawdę się tam wydarzyło, dobrze?”
Lucian i Ace wymienili napięte spojrzenia, nie wiedząc, czego się spodziewać, ale Talia już włamywała się do hotelowego monitoringu. Ekran telewizora ożył ziarnistym obrazem, wyświetlając to samo, co jej laptop.
„Okej… zaczynamy” -






