Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
Talia pomachała delikatnie, niemal nieśmiało. „Cześć.”
Ace wpatrywał się w nią z mieszaniną szacunku i niedowierzania. „Więc te wszystkie razy, kiedy próbowaliśmy się z tobą skontaktować w sprawie zlecenia… wiedziałaś, że to my?”
„Taa” - odparła, akcentując ostatnią głoskę.
„To dlaczego nam odmawiałaś?” - dopytywał.
„Nie odrzuciłam wszystkich. Raz wzięłam od was robotę”






