Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
– Błąd? – Alina zmarszczyła brwi, nie podobało jej się to słowo. – Nie ma miejsca na błędy, Miu. Wszystko musi być jutro idealne.
– Dopilnuję, żeby to poprawili i dostarczyli właściwą przed wydarzeniem. Ma być ogromna i stać przy samym wejściu.
– Dobrze – powiedziała stanowczo Alina, lekko krzyżując ramiona na piersi. – Upewnij się, że będzie gotowa. Żadnych wymówek.
Zani






