Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
Alina czuła, jak ten ciężar naciska na jej klatkę piersiową. Jej dłonie drżały, gdy chwyciła krawędź biurka. Jej głos łamał się. – O Boże...
Talia w końcu zamknęła pliki i odchyliła się do tyłu. – Próbowałam namierzyć, skąd ta osoba operuje. Sygnał nie wskazuje na Elaris. Nie wiem, gdzie dokładnie jest, ale na pewno nie ma jej w tym mieście, tego jestem pewna.
Z ust Alin






