Z PERSPEKTYWY AUTORA.
Skinęła lekko głową, a gdy w końcu przemówiła, jej głos brzmiał pewnie. — Jestem gotowa.
Powolny uśmiech wykwitł na ustach Talii, a w jej spojrzeniu lśniła duma. — O to właśnie chodzi — powiedziała stanowczo, a jej ton pełen był ognia. Ścisnęła raz dłoń Aliny. — Zróbmy to.
Drzwi samochodu się otworzyły, a w chwili, gdy Alina wysiadła, lawina błysków aparatów niemal ją oślepił






