Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
Apartament w rezydencji, w którym Alina przygotowywała się do wyjścia, tętnił życiem od cichych rozmów, szelestu pędzli i szumu suszarek do włosów.
Lucian zorganizował dla niej całą ekipę, nawet gdy powiedziała mu, że to niepotrzebne, ale prawda była taka, że doskonale wiedział, iż skończyłoby się to spóźnieniem, gdyby miała sama zająć się swoim makijażem.
Alina siedziała






