Z PERSPEKTYWY AUTORA.
I wtedy—
Jakiś głos przerwał ciszę.
– To była Jessica.
Każdy mięsień w pokoju znieruchomiał.
Ten głos był nie do pomylenia... należał do Aliny.
Atmosfera zmieniła się w ułamku sekundy, stając się napięta i dusząca, jakby same ściany przygotowywały się na nadejście burzy.
Wszystkie głowy gwałtownie zwróciły się w stronę schodów. Na twarzach zgromadzonych błysnęła dezorientacja






