PERSPEKTYWA AUTORA.
Tymczasem na zewnątrz pokoju Lucian zatrzymał się i wziął długi, niepewny wdech. Mocno przycisnął dłoń do piersi, jakby w ten sposób mógł uchronić swoje serce przed całkowitym rozpadnięciem. Ból był palący, pusty, a zarazem ogromnie ciężki... ale tym, co najbardziej go rozdzierało, był obraz twarzy Aliny z momentu, gdy wychodził.
To spojrzenie... załamane, zdezorientowane, peł






