PUNKT WIDZENIA AUTORA.
Cisza, która zapadła po ogłoszeniu Cassiana, nie trwała długo.
Roztrzaskała się w hałas.
Okruchy westchnień, szepty, błyski aparatów, które znów oszalały. Ten rodzaj hałasu, który ostro ranił uszy. Darius stał w bezruchu o ułamek sekundy za długo, z uśmiechem zastygłym na twarzy, podczas gdy jego umysł próbował nadążyć za tym, co właśnie się wydarzyło. Odchrząknął raz, potem






