Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
Uścisk trwał dłużej, niż którakolwiek z nich się spodziewała. Alina trzymała się mocno, jakby w obawie, że jeśli puści zbyt wcześnie, rzeczywistość wtargnie z powrotem i znów pochłonie ją w całości.
Talia czuła to w sposobie, w jaki palce Aliny wbijały się w jej plecy, i w tym, że jej oddech wciąż nie był równy.
Powoli Talia odsunęła się, trzymając dłonie na ramionach Ali






