PUNKT WIDZENIA AUTORA.
Po kilku sekundach paraliżującego szoku ciało Aliny w końcu dogoniło jej umysł. Jej klatka piersiowa się zacisnęła, a tętno łomotało tak szybko, że słyszała je w uszach. Zamrugała raz, drugi, jej wargi rozchyliły się z niedowierzaniem, gdy drżący oddech opuścił jej płuca.
"Lucian…" szepnęła, a jej głos był ledwo słyszalny, gubiąc się w cichym gwarze butiku. Jej palce zacisnę






