PUNKT WIDZENIA AUTORA.
– Teraz rozumiesz, dlaczego musimy znaleźć tego skurwiela, prawda?
Głos Aliny był ostry, podszyty frustracją, a jej spojrzenie twarde i niezachwiane, gdy patrzyła na Talię. Jej palce lekko bębniły o poręcz krzesła, zdradzając napięcie, które trzymała w ryzach.
Talia powoli skinęła głową, a jej twarz również spoważniała. – Tak – powiedziała cicho, rozumiejąc więcej, niż słowa






