PUNKT WIDZENIA ALINY.
– Tak mi przykro. Nie powinnam była cię puszczać samej. Powinnam była nalegać, żeby odprowadzić cię do samochodu. – Talia przepraszała po raz enty, odkąd przyjechała.
Minęło kilka dni od incydentu. Lucian zachowywał się ostatnio z dystansem i rzadko bywał w domu, stąd też obecność Talii.
Zazwyczaj Talia unikała przyjazdów, ponieważ panicznie bała się Luciana, ale domyślam się






