Z PERSPEKTYWY AUTORA.
Gdy tylko Luna zamknęła drzwi do pokoju Aliny, ruszyła w pościg za Dariusem.
Był już w połowie korytarza, idąc szybko, jakby nie chciał dać nikomu... nawet samemu sobie, czasu do namysłu.
Luna podążała za nim w pośpiechu, jej kroki były nierówne, a naprzód pchał ją niepokój.
Damien szedł kilka kroków za nimi, milczący, gniewny i bezradny. Jego dłonie były zaciśnięte w pięści,






