Z PERSPEKTYWY NARRATORA.
Talerz w dłoniach Dariusa był wciąż ciepły, gdy zatrzymał się przed pokojem Aliny.
Nie zapukał, gdy dotarł pod jej drzwi, tylko pchnął je, balansując talerzem w dłoniach.
Kiedy pchnął drzwi, znalazł ją dokładnie tam, gdzie się spodziewał, a jednak jakby inaczej.
Alina siedziała na łóżku ze skrzyżowanymi nogami, dłonie opierały się bezwładnie na jej kolanach. Wpatrywała się






