PUNKT WIDZENIA AUTORA
Samochód powoli zatrzymał się przed biblioteką, a jego opony cicho chrzęściły na żwirze, który wyglądał, jakby od lat nie był naruszany.
Violet jako pierwsza zauważyła, jak cicho wszystko wokół się wydawało.
Było tak cicho, że można by pomyśleć, iż to miejsce jest opuszczone.
Jej palce zacisnęły się na pasku torby, gdy wpatrywała się w budynek przez przednią szybę. Na zdjęcia






