PUNKT WIDZENIA AUTORA.
W chwili gdy starsza kobieta zniknęła w alejce, a jej powolne kroki ucichły w szmerze biblioteki, zapadła cisza wydała się cięższa niż wcześniej.
Ace odetchnął ostro, rozruszał raz ramiona, a następnie odwrócił się do Luciana i Violet.
– Zaczynajmy.
Violet przełknęła ciężko ślinę, a jej palce wbiły się w materiał rękawów, jakby musiała zakotwiczyć się w czymś solidnym. Lucia






