PUNKT WIDZENIA AUTORA.
Powrócił do rezydencji Evergreenów, czując się lżej, niż to miało miejsce przez ostatnie dni. Po raz pierwszy od czasu, gdy rozpoczął się cały ten chaos, poczuł iskierkę nadziei, przebłysk, że może, ale tylko może, wszystko uda się naprawić. Jednak gdy tylko przekroczył próg wspaniałego holu, ciężar odpowiedzialności uderzył w niego z powrotem. Podeszło do niego dwóch wielol






