PUNKT WIDZENIA NARRATORA.
Na zewnątrz pokoju hotelowego Aliny korytarz wydawał się zbyt wąski, by pomieścić burzę, która szalała w piersi Talii. Pokryta dywanem podłoga tłumiła stukot jej obcasów, gdy krążyła tam i z powrotem, mocno ściskając telefon w dłoni. Co kilka sekund spoglądała na ekran. Nic. Żadnych nowych wiadomości. Żadnych nieodebranych połączeń. Żadnych nowych informacji.
Wewnątrz teg






