PUNKT WIDZENIA NARRATORA.
Powietrze w pomieszczeniu stało się jeszcze gęstsze, o ile to w ogóle było możliwe. Było ciężkie od dawnej zdrady i napięte jak struna. Zupełnie jakby cały ciężar przeszłości opadł na środek pokoju i nikt nie mógł wykonać ruchu, by na niego nie nadepnąć.
Prawda, która właśnie została wypowiedziana, wydawała się dusić.
Victor stał z bronią w dłoni, z rozluźnioną postawą, j






