PUNKT WIDZENIA ALINY
– Chcę cię – jęknęłam w jego usta.
Uścisk jego rąk na mojej talii zacieśnił się, jakby próbował się powstrzymać.
Przerwał pocałunek i zaczął bacznie przypatrywać się mojej twarzy. Zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, przerwano nam.
– Bardzo przepraszam, paniczu Blackwood... drzwi były otwarte, nie chciałam... Przyjdę po prostu później – odezwała się od drzwi pokojówka.
„Tak, idź






