PUNKT WIDZENIA AUTORA.
Kiedy Alina schodziła po schodach, dźwięk jej obcasów stukających o szklane stopnie odbijał się cichym echem, zwracając uwagę Luciana, który czekał u podnóża spiralnych schodów.
Spojrzał w górę, a jego oczy rozszerzyły się na jej widok.
Alina, która uważnie go obserwowała, nie przeoczyła tej reakcji. Szeroki uśmiech rozjaśnił jej twarz, a serce zabiło mocniej na to, jak jego






