Z PERSPEKTYWY ALINY.
"Ta, jasne." Prychnęła, przewracając oczami. "A teraz opowiadaj."
I tak zrobiłam.
Opowiedziałam jej o wszystkim, co się stało, o każdym najdrobniejszym szczególe, a ona słuchała bez przerywania, jak na dobrą przyjaciółkę przystało, którą zawsze była. Jej wyraz twarzy zmieniał się z każdym zwrotem opowieści, czasami marszczyła brwi, zaciskała usta z frustracji, a jej oczy miękł






