PERSPEKTYWA ALINY.
A potem nadeszła ciemność.
Nawet w ciemności dzwonienie nie ustało.
Następnie moje oczy znów się otworzyły i z powrotem znalazłam się w pokoju, w którym poprzedniego wieczoru położyłam się spać.
Moje szeroko otwarte oczy rozejrzały się po pomieszczeniu, by upewnić się, że nie mam halucynacji i rzeczywiście, to nie było złudzenie.
Moje serce wciąż waliło, a tył głowy pulsował z






